Produkt którego recenzje przygotowałam dla Was dziś to szkatułka bambusowa od Madame Lambre.
Jestem nią zachwycona. Szkatułka jest bardzo poręczna idealnie nadaje się do torebki.
Dzięki swojemu małemu rozmiarowi nawet w kopertówce nie będzie sprawiała problemu.
Szkatułki robione są ręcznie.
Do recenzji otrzymałam właśnie szkatułkę oraz dwa cienie prasowane w kolorach zielonych,
dokładne numery to 31 oraz 34.
Co prawda nie przepadam, a wręcz nie lubię koloru zielonego to w tych przypadkach zaczełam przekonywać się do tych odcieni.
Niestety w tym momencie nie posiadam mojej ulubionej kupywanej w Niemczech bazy pod cienie dlatego męczę się bez Niej, a w Polsce swego czasu trafiłam na kilka bubli, więc chwilowo czekam na moją bazę.
Bez bazy cienie wytrzymują bez jakich kolwiek komplikacji około 3-4 godzin.
Z bazą pewnie było by to o wiele dłużej.
Cienie łatwo i dość przyjemnie się rozprowadzają, nie sypią się, nie kruszą.
Niestety nie oddają takiego samego koloru na powiece. Wydaje mi się, że mogłyby być mocniej napigmentowane. Większych zastrzeżeń nie mam.
Cena za szkatułkę nieuzupełnioną z lusterkiem i magnesikiem do wyciągania cienie oraz przecudnym woreczku < wybaczcie, ale nie byłam w technicznej możliwości zrobienia zdjęcia woreczka>
wynosi: 20,40zł
Za każdy pojedyńczy cień:
7,82zł
Sądzę, że nie jest to aż tak wygórowana cena, a wygoda jest spora.

ML,sklep.
madame.lambre
Wybaczcie, że notka tak krótka, jednak mam dużo planów na weekend i wolałam dodać recenzję dziś.
Pozdrawiam Was. Buziaki.!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz