sobota, 3 września 2016

marocco

Witam,witam,witam.!
Dzisiaj specjalnie dla Was recenzja kosmetyków do włosów które otrzymałam w ramach współpracy z firmą Get In Touch.

Zestaw kosmetyków z serii MOROCCO. Od Marc'a Anthonego.
Jeszcze raz chciałabym podziękować Pani Joli za przemiły kontakt oraz za fakt, że to właśnie dzięki Pani mogę testować te kosmetyki.

http://www.getintouch.pl/


To co otrzymałam:


Do kosmetyków dołączona była również bardzo ładna kartka:

Przejdźmy teraz do recenzji:

Na początek kilka słów od producenta:

Szampon rewitalizujący z marokańskim olejkiem arganowym
Głęboko oczyszcza i odmładza włosy. Wzbogacony dobroczynnym olejkiem arganowym, keratyną i olejkiem z pestek winogron. Przywraca włosom siłę, blask i chroni przed puszeniem. Nie zawiera siarczanów.
Pojemność: 250 ml
Cena: 39,99 zł

Odżywka rewitalizująca z marokańskim olejkiem arganowym
Natychmiastowy efekt lśniących, miękkich i wygładzonych włosów. Wzbogacona olejkiem arganowym, keratyną i olejkiem z pestek winogron. Kompleksowo odżywia, głęboko nawilża i wzmacnia. Podkreśla kolor i zabezpiecza włosy przed puszeniem.
Pojemność: 250 ml
Cena: 39,99 zł

Terapia rewitalizująca z marokańskim olejkiem arganowym
Lekka formuła o silnie rewitalizującym działaniu do wszystkich rodzajów włosów. Wzbogacona olejkiem arganowym, keratyną, witaminą E oraz oliwą z oliwek.
Wnika głęboko w strukturę włosów, nawilża je i wzmacnia. Przywraca blask i chroni przed puszeniem.
Pojemność: 50 ml
Cena: 45,99 zł

Moja opinia:

Powiem szczerze, że wszystkie trzy produkty są dobre.
W moich włosach zauważyłam dużą poprawę. Włosy są lśniące, wygładzone i bardzo delikatne. Wcześniej moje włosy dość często puszyły się przez co wyglądały mało estetycznie mimo usilnych starań ułożenia ich. Teraz nie mam już takiego problemy z ułożeniem ich, gdy tylko włosy odrobinę podeschną przeczeszę je kilka razy, a później nie muszę ich specjalnie układać. Również zapach produktów jest jak najbardziej na plus,
długo się utrzymuje i jest bardzo ładny. Szampon genialnie się pieni, a odżywka wraza z olejkiem genialnie się nakłada. W komplecie była również teraipia rewitalizująca
jestem w szoku jak zestaw jest wydajny, potrzeba jest minimalna ilość kosmetyku,
choć moje włosy siegają mniej więcej połowy pleców. Ilości kosmetyków jakie używam na włosy na zdjęciach poniżej.


Szampon.


Odżywka


 Terapia rewitalizująca.

 Produkty w pełni spełniają swoje zadanie i na 100% pozostaną ze mną, a gdy tylko skończą się ruszę do sklepu po kolejne.

środa, 11 maja 2016

bnv

Zemsta to słowo krąży w mojej głowie już od sześciu lat. Przez rok starałam się otrząsnąć po tym co mi zrobiłeś, po tym jak bardzo mnie zraniłeś. Nie jestem już tą samą irytującą dziewczynką, a ty bardzo szybko się o tym przekonasz mój drogi.


Od odejścia Sasuke z wioski ukrytej w liściach minęło już siedem lat, zmieniło się tutaj wiele.
Młodzi wydorośleli nie byli już dziećmi każdy z nich spełniał swoje marzenia z dzieciństwa jedni byli w anbu inni byli najlepszymi strategami, jednak nie wszystkie marzenia się spełniają tak jak u naszej różowo włosej kunoichi. Sakura zawsze marzyła o Nim o tym który ją zostawił o tym z którym chciała spędzać czas. Od jego odejścia stała się zupełnie inną osobą była oschła dla innych nie potrafiła się z nikim porozumieć jedyną osobą która ją rozumiała była jej mentorka Tsunade.
Priorytety i marzenia Haruno zmieniły się przez te kilka lat doszła do tego czego chce, a ona chce zemsty chce mu pokazać, że nie jest już tą małą głupiutką dziewczynką, teraz już się nie boi jest silna, potrafi przyłożyć.

Sakure obudziły promienie słońca wpadające przez okno, usiadła przeciągnęła się i spojrzała na wcześniej przygotowaną torbę oraz strój anbu który wisiał na szafie a więc to już dziś to była jej pierwsza myśl tego dnia uśmiechnęła się do siebie, wstała wzięła ciepły prysznic, rozczesała swe długie do pasa włosy, a na rzęsy nałożyła tusz na ciało nałożyła bieliznę następnie włożyła strój anbu składający się z dopasowanych czarnych spodni tego samego koloru koszulkę na krótki rękaw która była dość krótka bo sięgająca do pępka na to ochraniacz na piersi, włożyła buty i przyjrzała się sobie. Wiedziała, że wygląda dobrze a na jej ustach mimowolnie wystąpił uśmiech. Spakowaną wcześniej torbę przerzuciła przez ramie a swoją lisia maskę założyła na twarz i zniknęła w kłębie dymu by móc jeszcze porozmawiać z Tsunade.

W gabinecie piątek rozległo się pukanie - wejść- Sakura popchnęła ciężkie drzwi i spojrzała na swoją mentorkę
 - Tsunade, to dziś. Wyruszam za godzinę- widziała zaskoczoną mine Tsunade
 - Sakura jesteś tego pewna? Wiem, że rozmawiałyśmy o tym długo i rozumiem twoje zamiary ale Sakura zastanów się jeszcze- spojrzenie brązowych oczu utkwiło na ciele nastolatki
- Tak prosze Cię gdyby ktoś pytał jestem na misji tak jak ustalałyśmy, szkole medicninja w wiosce piasku-
- dobrze Sakura. Życzę Ci powodzenia i liczę, że szybko do nas wrócisz-
- Zegnaj Tsunade i dziękuję-

Sakura rozpłynęła się w chmurze dymu i ruszyła w poszukiwaniu zdrajcy wioski.

*u Sasuke*

- Sasuke-kun ale po co nam kolejny medyk? Przecież jestem tu ja-
- Karin nie dyskutuj twoje umiejętności nie są wystarczające by Nas leczyć, a teraz wracaj do treningu- Sasuke usiadł na jednym z głazów i obserwował swoich podwładnych
musiał przyznać, że jego treningi przynosiły spore efekty. Był z tego zadowolony wiedział, że potrzebna mu dobra drużyna.
- Sasuke, Sasuke -kun ktoś się zbliża bardzo silna czakra, ale tylko jedna osoba- karin podbiegła do niego i wtuliła się w jego ramie na co ten spojrzał wzrokiem który zabija i odrzucił ją od siebie.
- Przygotujcie się- rozkazał i czekał na to co ujrzy.

*sakura*

Czakra czterech osób była bardzo mocno wyczuwalna, ją też już pewnie wyczuli.